Drukuj
Odsłony: 3386
Rozegrane przez naszą drużynę weekendowe mecze z aktualnym Mistrzem Polski, nie napawają optymizmem. Przegraliśmy obydwa spotkania i to znaczną różnicą punktów (sobota 93:45, niedziela 79:39).
W obydwu spotkaniach nie potrafiliśmy przeprowadzić skutecznego ataku, a nasza obrona przy wysokiej skuteczności Jana Cyrula i Mariusza Szmuca praktycznie nie istniała.
Przeciwnicy bez najmniejszego problemu zdobywali punkty coraz bardziej pogrążając SKS. Przez dwa mecze nie byliśmy w stanie nawiązać jakiejkolwiek waliki z przeciwnikiem. Trzeba tu wspomnieć, że jeszcze w zeszłym sezonie wygrywaliśmy z tą drużyną.
Co się dzieje z SKS-em? - Brak naszego podstawowego zawodnika Pawła Jaszczołta?, nieobecność trenera na ostatnich meczach?, mało ambitne treningi? Przyczyn możemy wymieniać wiele, jednak jeśli w tym sezonie mamy zamiar powalczyć o zadowalającą wynik, musimy wziąć się za pracę na treningach.