Drukuj
Odsłony: 11695

Puchar Polski 2011Miniony weekend był przerwą w rozgrywkach ligowych, co wcale nie oznaczało przerwy od emocji związanych z koszykówką. Tradycyjnie już od kilku lat w Warszawie odbył się turniej o Puchar Polski.
W rozgrywkach wzięły udział wszystkie drużyny grające w krajowej extraklasie. Sobota upłynęła zawodnikom IKS na potyczkach z drużynami z Wrocławia oraz stołecznego KSN. Pierwsze spotkanie było rywalizacją praktycznie bez emocji.

Jedyną zagadką była tylko ilość punktów, które zdobędzie w tym meczu jak zwykle niezawodny w tym elemencie Rafał Tyburowski. Nazywany przed ekspresyjnego komentatora – pociągiem TGV Rafał zakończył te zawody z dorobkiem 35 pkt czym przyczynił się do zwycięstwa IKS-u z wrocławianami 78:34. W wieczornej potyczce zawodnicy z Konstancina starli się z zespołem stołecznego KSN. Obserwując ostatnie wyniki rywalizacji tych zespołów, niewielu mniej zorientowanych w okolicznościach w jakich były one rozgrywane, dawało jakiekolwiek szanse zawodnikom IKS-u.

Początek rywalizacji nie odzwierciedlał pozycji jakie oba zespoły zajmują w tabeli oraz celów, o które oba zespoły walczą, po rozegranej już pierwszej rundzie play-off. Skoncentrowani zawodnicy z Konstancina dobrze rozpoczęli zawody i udało im się wyjść na kilkupunktowe prowadzienie (głównie za sprawą wspomnianego wcześniej Rafała TGV mknącego raz za razem na kosz gospodarzy bezlitośnie go "dziurawiąc").
Nie wiadomo jak dalej potoczyło by się to spotkanie gdyby nie zdecydowana reakcja niektórych zawodników KSN, którzy wymusili na swojej Pani trener skorzystanie z przysługującej przerwy na żądanie.  Do przerwy oba zespoły prowadziły wyrównaną walką i na przerwę goście schodzili z 2 pkt przewagą. Niestety brak koncentracji w trzeciej osłonie sprawił, że do meczu finałowego rozgrywanego dnia następnego promocję otrzymali stołeczni. Wynik końcowy 65:52 dla KSN.

Niedzielny mecz o trzecie miejsce w PP to niejako próba sił przed walką o brązowe medale Mistrzostw Polski, która rozpocznie się już 3 grudnia, a staną do niej IKS GTM Konstancin i ŁTRSN Łódź. Nie jest wielkim odkryciem, iż neutralizacja poczynań asa Łodzian Roberta Wiśnika to klucz do każdej wygranej z tym zespołem. Do przerwy IKS-owi udawało się to perfekcyjnie. Dodatkowo zawodnicy ze stolicy sanatoriów byli dość skuteczni, co pozwoliło na osiągnięcie dużej przewagi. Niestety tak jak i dzień wcześniej do 3 kwarty przystąpili oni pozbawieni koncentracji (prawdopodobnie została w szatni :-)), co zaowocowało uaktywnieniem się znowu skutecznego Roberta Wiśnika. Na szczęście wypracowana wcześniej, znaczna przewaga, przy genialnej skuteczności Rafała Tyburowskiego (40pkt) dzielnie wspomaganego przez Arkadiusza Garbacza (17pkt) wystarczyła do obwieszczenia zgromadzonym triumfu Konstancina 72:48!

Po raz kolejny królem strzelców został zawodnik IKSu Rafał TGV Tyburowski – zdobywca 105 pkt !!

Drugie miejsce w rozgrywkach Pucharu Polski zajął team rzeszowskiego Startu, który nieznacznie uległ w finale zawodnikom stołecznym 65:51.

Autor tekstu: Karol Staręga

Wyniki meczów:

Rzeszów - Mysłowice 83 : 30 (24:4, 25:7, 14:8, 20:11);

Warszawa - Wrocław 80 : 42 (24:10, 16:8, 20:10,20:14);

Łódź - Mysłowice 60 : 53 (10:13, 23:15, 17:15, 10:10);

Konstancin - Wrocław 78 : 34 (18:16, 26:6, 22:8, 12:4);

Rzeszów - Łódź 55 : 42 (13:15, 15:12, 14:6, 14:9);

Warszawa - Konstancin 65 : 52 (18:14, 10:16, 18:4, 19:18);


Mecz o V miejsce

Wrocław - Mysłowice 46 : 50 (7:10, 13:10, 12:10, 14:20);


Mecz o III miejsce

Konstancin - Łódź 72 : 48 (19:6, 16:8, 12:18, 25:17);

Finałowy mecz o Puchar Polski

Warszawa - Rzeszów 63 : 51 (17:18, 16:6, 17:16, 13:11);

Relacja TVP:

http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/wiadomosci-sportowe/wideo/28112011/5755582

Artykuł ze strony IMB: link